previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Slider

Wizyty uczniów z Izraela

...aby zbudować przestrzeń dialogu...

Odbywające się w naszej szkole na przełomie października i listopada spotkania młodzieży polsko-izraelskiej w ramach projektu „Pamięć dla Przyszłości” mają już trzyletnią tradycję.

Już bowiem w roku 2015 organizatorzy przedsięwzięcia, czyli Ośrodek Rozwoju Edukacji oraz Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu”, zaproponowali naszej szkole udział w tym niezwykłym wydarzeniu. Osobami odpowiedzialnymi za realizację pomysłu uczyniono Kingę Ciapałę-Gędłek i Rafała Stopę – edukatorów nauczania o Holocauście.
Projekt stawia sobie ambitne cele. Pomysłodawcy chcą budować przestrzeń dialogu pomiędzy młodymi Izraelczykami i Polakami poprzez wytwarzanie więzi na bazie wspólnych zainteresowań. Organizatorom zależy także na nawiązaniu kontaktów pomiędzy polskimi i izraelskimi szkołami.
Na integracyjnych zajęciach warsztatowych, które odbywają się w naszej szkole pod życzliwym okiem chórmistrzów oraz anglistów, chodzi przede wszystkim o mądrą rozrywkę. Uczestnicy projektu śpiewają, tańczą, uprzyjemniają sobie czas grami i zabawami, a przede wszystkim – dużo rozmawiają.

Oto jak ostatnie polsko-izraelskie spotkanie wspomina Jan Olbratowski, nasz absolwent:
Była to trzecia wizyta uczniów z Izraela w naszej szkole, ale dopiero w tym roku zdecydowałem, że zaangażuję się w ten projekt. Wcześniej budził on u mnie raczej negatywne uczucia; pomijając fakt, że obawiałem się kontaktu z obcymi ludźmi, na dodatek z innego kraju, to wyobrażałem sobie to spotkanie jako długą rozmowę o Holokauście, II wojnie światowej i innych tematach związanych z zagładą Żydów. Obawy we mnie budziły też krążące tu i ówdzie opowieści o wycieczkach z Izraela, np. że ich uczestnicy w żaden sposób nie są otwarci na kontakt i postrzegają nas, Polaków, jako wrogów. Postanowiłem jednak sprawdzić to sam, i okazało się, że wszystkie moje wyobrażenia okazały się błędne. Uczniowie okazali się miłymi i otwartymi ludźmi, którzy pamiętali oczywiście o tragedii Żydów w czasie II wojny światowej, jednak, co wynikło z rozmowy, nie chcieli, aby te sprawy rzutowały na to, jak postrzegają Polskę i Polaków. Udało mi się bliżej poznać i zaprzyjaźnić z dwiema osobami, a całe spotkanie uważam za bardzo udane. Jedyna rzecz, która mnie zmartwiła, to słowa mojej nowej koleżanki, że opiekunowie kazali im pochować wszystkie znaki wskazujące na to, że są Żydami, aby uniknąć ataków ze strony Polaków. Jest to dla mnie przykre, że nasz kraj wciąż jest postrzegany jako antysemicki, ale myślę, że tego typu spotkania sprawią, iż znikną uprzedzenia po obu stronach i będziemy umieli żyć w przyjaźni.

Do trzech razy sztuka, czyli wizyta uczniów i uczennic ze szkoły Tel – Mood z Izraela.
30 października 2018 roku

Trzeci już raz gościliśmy w naszym liceum młodzież z Izraela w naszej szkole i jest to tradycja, która wpisuje się w stały kalendarz szkolnych spotkań międzynarodowych. W tym roku było to 30 października. Cel jest zawsze ten sam: spotkać się w polsko – izraelskim towarzystwie i porozmawiać ze sobą na tematy niekoniecznie trudne i bolesne. Młodzi Izraelczycy przyjeżdżają do Polski, która była kiedyś ojczyzną ich pradziadków i dziadków a w czasach II wojny światowej stała się niestety miejscem Zagłady. Obowiązkowym miejscem ich odwiedzin w Krakowie jest zawsze Auschwitz. I jest to miejsce trudne, bolesne może nawet traumatyczne. Jadą tam, żeby zrozumieć historię swojego narodu. Ale przecież to tylko jeden wątek ich szkolnej podróży. Poznają też Polskę jako kraj, w którym kiedyś co trzeci obywatel był Żydem i było zupełnie naturalne zgodne sąsiedztwo dwóch narodów, dwóch religii, dwóch kultur. No właśnie: czy to były dwie kultury czy jedna wielonarodowościowa społeczność polsko – żydowska od wieków żyjąca na tych polskich i gościnnych ziemiach?

W tym roku tak spróbowaliśmy to opowiedzieć: że są w Krakowie ślady dobrego sąsiedztwa Polaków i Żydów, które znaczą się najprostszymi śladami takimi jak obwarzanki i bajgle. Przygotowaliśmy cały program wokół obwarzanka, który został w Krakowie jako produkt lokalny i codzienna atrakcja mieszkańców i turystów – i wokół bajgla, który zrobił karierę za Oceanem Atlantyckim w USA i Kanadzie. Dekoracja sali gimnastycznej to były obwarzanki – puzzle, które wspólnie układano na wyścigi w czterech grupach to były obwarzanki, tekst, o którym rozmawiali, to była historia jednego i drugiego wypieku. Wreszcie na sam koniec poczęstowaliśmy się wszyscy obwarzankiem, bo w okolicach Sukiennic i Rynku Głównego je się właśnie obwarzanki. A na Kazimierzu można skosztować bajgle. Nasi młodzi przyjaciele z Izraela, byli u nas ostatniego dnia pobytu w Polsce, więc nie mieli już okazji tym razem spróbować bajgla, ale może przyjadą tu raz jeszcze, bo Polska – jak nam to mówili, to dla nich piękny, turystycznie atrakcyjny kraj. I nie kojarzy im się tylko ze straszną historią II wojny światowej, ale z dobrym, bezpiecznym i radosnym miejscem, w którym chce się im spotkać z nami i pobyć razem.

Na początku wizyty śpiewaliśmy dużo, żeby się poznać i przełamać pierwsze lody. Na zakończenie zatańczyliśmy wspólnie krakowiaka, bo to już tradycja tych spotkań: wspólna zabawa, trochę śmiechu i dynamiczny taniec.

Spotkanie 30 października 2018 roku

Spotkania wcześniejsze

Kaiserslautern

Szkoła debaty